Natomiast szybko mi pomógł kolega z byłej pracy i ściągnął na obiekt gdzie kiedyś pracowałam. Pracę wtedy straciłam przez głupią nieprzemyślaną sytuację z mojej strony, której bardzo żałowałam.
Ale tak się stało, że szef dał mi szansę i wróciłam na stare ale i cudne śmieci.
Wiele pracowników z tego obiektu przywitało słowami na przykład, że bardzo miło mnie z powrotem widzieć. Bardzo to dla mnie miłe i naprawdę cenne, że ludzie tak mnie z powrotem przyjęli.
Jestem już na, którymś dyżurze z kolei i ciągle się cieszę, że tu jestem. Troszkę się tutaj zmieniło ale jest równie fajnie. Są o wiele dłuższe obchody, gdzie wychodzimy na dwór. Zmieniły się też godziny pracy - wróciły 16stki z czego się cieszę bo bedę miała normę pracy.
Praca niestety jest teraz również w święta, no ale co zrobić. Ważne, że udało mi się wrócić!